Miasto poselstw, zjazdów, triumfów, intronizacji i pogrzebów królewskich

Od pamiętnego Zjazdu Krakowskiego z 1364 wydarzenia tej rangi dyplomatycznej nie należały w mieście do rzadkości. W 1385 przez ulice Krakowa, przeszedł barwny orszak posłów litewskich, którzy przybyli na dwór królewski oferując rękę swego księcia Jagiełły dla Jadwigi Andygawenki. W 1440 w katedrze wawelskiej, poselstwo węgierskie ofiarowało Władysławowi III, synowi Jagiełły, koronę węgierską. W 1471 Kraków oglądał posłów królestwa czeskiego, którzy odbierali przysięgę od syna Kazimierza Jagiellończyka, Władysława, który obrany został przez czeskie stany królem. W 1510 gościem w stolicy był poseł papieża Juliusza II, który pragnął wciągnąć Polskę do ligi przeciwtureckiej. Także w Krakowie, na płycie Rynku Głównego, złożył w 1525 hołd lenny Zygmuntowi Staremu, ostatni Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego, Albrecht Hohenzollern.


Fot. 46. Jan Matejko, Hołd Pruski, wł. Muzeum Narodowego w Krakowie,
galeria w Sukiennicach

       Dwa lata później stolicę państwa oglądali posłowie francuscy, próbujący wciągnąć Polskę do sojuszu antyhabsburskiego. Wyjątkowe i niezwykłe widowisko, nawiązujące do tradycji Rzymskich triumfów, oglądali mieszczanie krakowscy w 1514, kiedy to do miasta wjeżdżał wraz ze zwycięską armią ks. Konstanty Ostrogski, zwycięzca Moskwy w bitwie pod Orszą. Tradycja triumfalnego witania zwycięzców związała się z Krakowem na długie lata. Z wielkim rozmachem urządzono wjazd Hetmana Jana Tarnowskiego po bitwie pod Obertynem (1535), Jana Zamojskiego po bitwie pod Byczyną (1588), królewicza Władysława Wazy po zwycięstwie Chocimskim w 1621, a także Jana III Sobieskiego wracającego na czele zwycięskich rot husarii po Victorii Wiedeńskiej w 1683. Ostatnim z „dni chwały” był wjazd do Krakowa Tadeusza Kościuszki po zwycięstwie Racławickim (1794) i, już w czasie rozbiorów, wjazd do miasta ks. Józefa Poniatowskiego w 1809.
           Listę tych niezwykłych i niecodziennych wydarzeń uzupełnia cały szereg koronacji i pogrzebów królewskich. Szczególnie drobiazgowo i monumentalnie zarazem, reżyserowane były wjazdy do miasta przyszłych władców, którzy koniecznie chcieli olśnić i zadziwić swoich przyszłych poddanych. Do legendy przeszły wjazdy do Krakowa przyszłej żony Zygmunta Starego – księżniczki włoskiej Bony Sforza, Henryka Walezego i wreszcie Konstancji Austriaczki (1605), które to wydarzenie zostało wyobrażone na słynnej rolce sztokholmskiej (malowidło wykonane na pasie papieru na płótnie - 158 cm długości, 27 cm szerokości). Niezwykle liczny i bogaty był też orszak Augusta II Mocnego (1697), choć ta intronizacja zapoczątkowała okres katastrofalnego upadku miasta.