FINIS POLONIAE” 1764-1796


Pod wpływem Oświecenia

W 1763 zmarł, chłodno żegnany w Polsce, król August III. Nowo obrany władca Stanisław August Poniatowski koronował się w Warszawie, co zostało przyjęte w Krakowie ze smutkiem, a może i z zadumą, ze względu na świadomość ciążącej klątwy św. Stanisława. Objęcie władzy przez nowego króla nastąpiło w czasie, gdy do Polski coraz szerszym strumieniem docierały prądy oświecenia. Choć Kraków leżał wówczas na geograficznych i umysłowych peryferiach tych przemian, pierwsze oznaki nadchodzenia nowych czasów, pojawiły się w mieście już przed dwoma dziesiątkami lat. W 1741 Biskup krakowski, Jan Aleksander Lipski, usiłował przeprowadzić reorganizację znajdującej się w głębokim maraźmie, Akademii Krakowskiej. W 1748 zakupiono pierwszy teleskop dla katedry astronomii, a trzy lata później biskup Andrzej Załuski podjął kolejną nieudaną próbę reformy. Dopiero biskup Kajetan Sołtyk zdołał w 1765 dokonać gruntownej wizytacji akademii, w wyniku której rozpoczęto szerszą reformę, wyraźnie inspirowaną prądami nowej epoki. Pierwszy, niezwykle aktywny i reformatorski okres panowania Stanisława A. Poniatowskiego, nie przyniósł jednak w Krakowie dalszych zmian.


Fot. 81. Stanisław Poniatowski zwiedza groby królewskie na Wawelu

   Odnotować jeszcze należy udział Krakowa w reformie systemu monetarnego Polski. W 1765 otwarto na Wawelu mennicę, kontynuując w ten sposób tradycję, zgodnie z którą Kraków był od czasów Kazimierza Wielkiego głównym ośrodkiem emisyjnym państwa. Pośrednim udziałem Krakowa w porządkowaniu systemów metrologicznych było przyjęcie od 1764 łokcia krakowskiego, jako podstawowej miary długości w państwie (tzw. łokieć Nowokrakowski o długości 59,5 cm).


Konfederacja Barska

Rok 1768 przyniósł zahamowanie wszelkich reform. Zawiązana w lutym, w Barze, konfederacja szlachecka niespodziewanie dla wszystkich rozprzestrzeniła się na cały kraj. W pierwszym okresie czteroletnich zmagań południowo-zachodnia Małopolska znalazła się w samym centrum wydarzeń, a Kraków i następnie Tyniec, stały się głównymi punktami oparcia konfederatów. Miasto opanowane przez oddziały Barżan w czerwcu 1768, broniło się dzielnie przed naporem Moskali do 17 VIII, kiedy ostatecznie skapitulowało, wobec braku amunicji i żywności. Jeszcze w czasie oblężenia wojska rosyjskie spaliły Kleparz i podmiejskie jurydyki: Lubicz, Piaski, Wesołą, Biskupie i Smoleńsk. Okupacja rosyjska miasta trwała z przerwami do pierwszego rozbioru. W lutym 1772, grupa wojsk konfederackich podjęła desperacką i brawurową akcję zdobycia Zamku Wawelskiego. Oddział żołnierzy dowodzony przez Francuza Viomenila, wkradł się na zamek nie używanym kanałem, wykutym w jednej z licznych podwawelskich jaskiń i w krótkim czasie opanował całe wzgórze. Rozzłoszczony generał Suworow szturmował zaciekle Wawel, lecz dopiero 26 kwietnia zmusił konfederatów do kapitulacji. Dla sprawy polskiej udział Krakowa w walkach miał znaczenie marginalne.


Kraków po pierwszym rozbiorze Polski

W sierpniu mocarstwa rozbiorowe podpisały w Petersburgu konwencję rozbiorową, a w 1773 do Krakowa wkroczyły wojska austriackie, pozostając w mieście wraz z garnizonem rosyjskim do 1778 roku. Nowo ustalona granica pomiędzy Polską i Austrią biegła wzdłuż biegu Wisły, co dało Austriakom pretekst do kilkuletniej okupacji Kazimierza, który leżał pomiędzy dwoma korytami rzeki (tzw. Stara Wisła i Zakazimierka). Mimo tak tragicznego dla kraju obrotu spraw, przyhamowany pęd reformatorski nabierał w Krakowie szybkości. W 1775 powołano w Krakowie komisję Boni Ordinis (dobrego porządku). Komisja ta między innymi skontrolowała stan miejskiej kasy i powołała do życia miejskie departamenty ekonomii i policji. W 1777 przybył do Krakowa wysłannik Komisji Edukacji Narodowej, Hugo Kołłątaj, który łącząc w swej działalności zapał z systematycznością, dokonał reformy szkół nowodworskich, a następnie stopniowo, od 1780, Akademii Krakowskiej. Uczelni, nazwanej teraz oficjalnie Szkołą Główną Koronną, podlegały odtąd wszystkie szkoły średnie koronne. Unowocześniono nauczanie przedmiotów matematyczno-przyrodniczych, ściągając do Krakowa profesorów tej klasy co matematyk Jan Śniadecki, chirurg Rafał Czerwiakowski, przyrodnik Jan Jaśkiewicz (powołany w 1782 na kierownika pierwszej w Polsce katedry chemii), czy zajmujący się elektrycznością Franciszek Scheidt. Naoliwiony przez Kołłątaja misterny mechanizm zaczął działać efektywnie i efektownie. W 1783 na przedmieściu Wesoła założono ogród botaniczny, gdzie rok później, ku uciesze młodszej gawiedzi i zgorszeniu starszej, puszczono w powietrze balon, który wzniósł się na wysokość 4 700 m i utrzymał się tak przez 33 minuty.
W 1785 z inicjatywy Kołłątaja przeprowadzono wreszcie dokładne pomiary miasta, czego efektem było sporządzenie bardzo dokładnego i pożytecznego planu nazwanego planem Kołłątajowskim, przechowywanym do dzisiaj w Muzeum Historycznym m. Krakowa. Odbudowa autorytetu i znaczenia krakowskiej uczelni szła w parze z poprawą ogólnej koniunktury widocznej od około 1780 roku. Odżywa handel, ten przez wieki najbardziej miastotwórczy element gospodarki Krakowa. Bliskość Austrii i rynków południowej Europy wykorzystało kupiectwo krakowskie dla odbudowy swej pozycji. W oparciu o import towarów z południa, częstą obecność na targach lipskich i zauważalną nadwyżkę małopolskiej produkcji zbożowej, dokonuje się lawinowy wzrost masy towarowej idącej z Krakowa, w pierwszym rzędzie na chłonny rynek warszawski . Powstają nowe fortuny nowych rodów kupieckich. Hallerowie, Laśkiewiczowie czy Frysztaccy nawiązują do tradycji mecenatu Bonerów i Zaleskich. Posrebrzona lada Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, ufundowana przez Ignacego Laśkiewicza


Fot. 82. Lada Kongregacji Kupieckiej, Kraków 1791,
wł. Krakowska Kongregacja Kupiecka

  lub relikwiarz tejże kongregacji wykonany w kształcie okrętu, wyraźnie wzbijają się swym poziomem artystycznym ponad mizerię i przeciętność czasów saskich.


Fot. 83. Relikwiarz Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, Kraków 1796,
wł. Krakowska Kongregacja Kupiecka

Bogatsi kupcy usiłują też, ze zmiennym szczęściem, zakładać pierwsze manufaktury przemysłowe w mieście. Wzrastają dochody miejskie dzięki opłatom celnym i mostowym. Zaniepokojony dominacją handlową Krakowa, Cesarz Austriacki Józef II zakłada w 1784 po drugiej stronie Wisły, wolne miasto cesarskie Josephstadt (Podgórze), mające stanowić silną konkurencję dla Krakowa.


Fot. 84. Rynek Podgórski

  W 1787 w czerwcu, Kraków przeżył odwiedziny Króla, który wysłuchał licznych postulatów mieszczan i przyjął zaproszenie do udziału w balu wydanym na tę cześć w Sukiennicach. Szczególnym momentem tych odwiedzin było zejście króla do grobów królewskich i do skarbca, gdzie przechowywano insygnia koronne, co wywarło ponoć na władcy duże wrażenie. Być może, właśnie z polecenia króla, Tadeusz Czacki wizytując Zamek w 1791, lustrował groby Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta oraz dokonał spisu wszystkich klejnotów znajdujących się w skarbcu. Ta inwentaryzacja jak się niedługo okazało, została dokonana w ostatniej chwili.


Kraków w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej

Mimo widocznej poprawy sytuacji, Kraków był nadal miastem ubogim i peryferyjnym, nie mogącym wylizać się z ran odniesionych w pierwszej połowie XVIII wieku i w czasie Konfederacji Barskiej. Dlatego też poważnym ciosem była przegrana z Rosją wojna z 1792, w wyniku której na dwa lata wprowadzono do miasta garnizon rosyjski. W Krakowie rządy targowiczan reprezentował prezydent miasta Filip Lichocki, który z dużym zapałem likwidował wszystkie zdobycze Sejmu Wielkiego (1788 - 1792). Równolegle jednak rozwijała się, w oparciu o profesorów Szkoły Głównej i studentów oraz światlejszych mieszczan działalność konspiracyjna, zmierzająca do wywołania ogólnonarodowego powstania przeciw zaborcom.


Fot. 85. Michał Stachowicz, Przysięga Tadeusza Kościuszki
na Krakowskim Rynku, w dniu 24 III 1794,
wł. Muzeum Historyczne m. Krakowa

  W planach Tadeusza Kościuszki, przewidzianego na wodza powstania, Kraków miał odegrać szczególną rolę. Bliskość Austrii, która nie brała udziału w II rozbiorze Polski i obecność w Krakowie polskich oddziałów wojskowych, dowodzonych przez biorącego udział w spisku gen. Józefa Wodzickiego, zadecydowały o wyborze Krakowa na miejsce wybuchu powstania. Tadeusz Kościuszko przybył do Krakowa w nocy z 23 na 24 III 1794 roku. O świcie, po wysłuchaniu mszy św. w kościele OO Kapucynów, wyruszył na krakowski rynek, gdzie złożył uroczystą przysięgę, ogłaszając jednocześnie wybuch insurekcji i przejmując na czas walki funkcję Naczelnika Powstania.


Fot. 86. Płyta upamiętniająca przysięgę Tadeusza Kościuszki
- Rynek Główny

            W mieście ogarniętym powszechnym zapałem patriotycznym, ogłoszono mobilizacje, rozbudowywano pod kierunkiem Kościuszki fortyfikacje i powołano do życia lokalny organ władzy pod nazwą Komisji Porządkowej. Chcąc zdobyć środki na potrzeby armii, naczelnik zdecydował się na drastyczny krok rekwizycji kościelnych i prywatnych sreber, na które wydawał pokwitowania. Ich zabezpieczeniem miały być dobra narodowe. W ten sam sposób wyprowadził z miejskiego obiegu monety kruszcowe, wprowadzając w ich miejsce do obiegu bony papierowe – pierwsze polskie banknoty. Ten krok zweryfikował poważnie patriotyzm wielu, którzy wyraźnie „trzepnięci po kieszeniach", ułożyli krotochwilny wierszyk: „Kościuszko to był drań wielki, sam zjadł cukierki, nam dał papierki”. Pierwsze dni kwietnia krakowianie spędzili w wielkim napięciu, oczekując na wynik zmagań Kościuszki, który wyruszył wraz ze swoją armią w kierunku Warszawy. Późnym popołudniem 4 IV do miasta wpadło na spienionych koniach kilku kawalerzystów, przynosząc dramatyczną i jak się okazało nieprawdziwą wiadomość: Kościuszko pod Racławicami pobity! Moskale idą do miasta! Kto odważny ruszył na mury, kto tchórzliwy zbierał się do ucieczki. Już jednak nad ranem dotarła do Krakowa radosna wieść. Victoria! Moskal pobity! 8 IV Kraków przeżył scenę nie oglądaną od czasów Jana III Sobieskiego. Zwycięska armia prowadząc zdobyte armaty i jeńców wkraczała w czcigodną Bramę Floriańską. Tego samego dnia na Wawelu nobilitowano i podniesiono do stopnia oficerskiego bohatera spod Racławic, Wojciecha Bartosa, nazwanego Głowackim. Po uroczystościach Kościuszko wyruszył z Krakowa, by powrócić tu dopiero w pośmiertnym triumfie w 1818, w drodze do krypty grobowej na Wawelu. Nie licząc kilku dni Insurekcji, był w Krakowie dwa razy. Mimo to pozostała po nim najpierw pamięć, potem legenda, a w końcu kult, który spełniał w XIX wieku rolę „namiotu tlenowego” dla zduszonych uczuć narodowych. W opuszczonym przez Naczelnika mieście pozostała silna załoga, wzmocniona 12 armatami zdobytymi pod Racławicami. Dowództwo Krakowa powierzył Kościuszko gen. Józefowi Wieniawskiemu. Młody wiekiem generał nosił się z fantazją i wsławił się wydaniem kilku tromtadrackich i „bohaterskich” manifestów. Kiedy w czerwcu pod Kraków podszedł korpus wojsk pruskich, wydźwignięte na wyżyny „bohaterstwo” Wieniawskiego, wyraziło się błyskawiczną i chaotyczną ucieczką na Podgórze. 15 VI do miasta wkroczyły wojska pruskie. Mimo że konwencja III rozbioru Polski (I 1795), przyznała Kraków Austrii, Prusacy dopiero w styczniu 1796 ustąpili z Krakowa. Zanim jednak opuścili miasto, w październiku włamali się do skarbca wawelskiego, kradnąc stamtąd insygnia koronne. Szczerozłota korona, która spoczywała na skroniach każdego władcy w dniu koronacji od czasów Władysława Łokietka, została przetopiona wraz z berłami, jabłkami i innymi klejnotami. Do rangi symbolu urasta fakt, że wydarzyło się to niemal równocześnie wraz z ostatecznym upadkiem państwa.